
Być może są inne społeczności niż „melomani vintage”, które są w stanie tak szybko nawiązać relacje. Może wędkarze dzielą się zanętą, albo mechanicy wymieniają częściami. Zeszłego lata mój Gucio na spacerze wyrwał wędkarzowi siatkę z zanętą i częściowo wyjadł, a częściowo wysypał biegając po łące. Musiałem oddać 45 zł blikiem. Może gdyby tę zanętę wytrząsł pies innego wędkarza to obyło by się bez pieniężnych reparacji. Tak samo vintage audiofil zawsze będzie fair wobec innego vintage audiofila.
