Kilka tygodni temu opisałem wzmacniacz SABA VS-100. O tutaj. Wspomniałem wtedy, że w sumie polowałem na VS 80, który jest starszy i bardziej „generyczny”. VS 80 to lata 71-74, zaś VS 100 to jego następca po liftingu z lat 74-77.

Jednak dla postronnego obserwatora Kleinanzeigen zarówno VS-80 jak i VS-100 wyglądają tak samo.
Ten wzmacniacz występował w dwóch wariantach kolorystycznych:
- obudowa w kolorze orzechu + czarny front
- obudowa biała + front w kolorze metalicznej ciemnej zieleni.
Jeżeli chodzi o różnice wizualne – była zasadniczo tylko jedna – inny kształt nakładek na suwaki.
Kiedy pochwaliłem się chłopakom ze Śląska, że dotarła do mnie VS-100 i gra w stylu K+H, Olek nie wytrzymał ciśnienia 🙂 i kupił VS-80. Olek kupił jeszcze milion innych sprzętów, ale to osoba historia. Po jakimś czasie ustaliliśmy, że na początku Olek wyśle mi swoją VS 80 i ja zestawię ją ze swoją VS 100 a potem obie powędrują na Śląsk i tam chłopaki pobawią się w test A/B.
No i dziś mój ulubiony kurier DPD, który wie, że jak jest coś do mnie, to nie wrzuca się tego na pakę Ducato, ale kładzie delikatnie na siedzenie pasażera i wysyła SMS o treści: „8:45 pod Aldi” napisał:
8:45 pod Aldi, mam coś dla Pana.
Pudło jedno, pudło drugie, pudło trzecie. Przerwa na kawę. Pudło czwarte…

W końcu SABA VS 80 stanęła obok SABY VS 100
Po sprawdzeniu czy wszystko w porządku, przystąpiłem od razu do dość kuriozalnych testów… Puściłem ze źródła muzykę mono, jeden kanał wpiąłem w jedną SABĘ a drugi w drugą. Do każdej podłączyłem po jednym Dittonie 44. Chciałem wyłącznie porównać barwę. Czy któraś z nich gra zasadniczo jaśniej/ciemniej.
To filmik z telefonu, dla Kamila, zrobiony bez większej atencji, po prostu aby pokazać jak to mniej więcej gra… a gra… mniej więcej TAK SAMO!
31-sekunda My Little Angel
Zasadniczo tak samo, czyli różnice są niesłyszalne na nagraniu telefonem. Ale coś, co daje się zauważyć jako pierwsze to ogarnięcie basu, ale tego naj naj niższego. VS-80 schodzi trochę niżej, potrafi wprowadzić w Dittona w poważnie głębokie wibracje. VS-100 robi to trochę szlachetniej, o ten ułamek ciszej, ale z większą klasą. To są niuanse, ale od 31 sekundy My Little Angel – The Blues Company następuje taka basowa jazda po krawędzi. Niektóre wzmacniacze robią to bardzo zachowawczo, a niektóre przesadzają i trą o bandę rozrzucając żużel po uszach. Dlatego ten wzmacniacz, który potrafi przejść 31 sekundę PO KRAWĘDZI jest doskonały! Oczywiście doskonały w tym jednym parametrze.
Porównując VS-80 i VS-100…
- VS-80 przeszedł zakręt z bardzo bardzo lekką nadsterownością i rozrzucił ledwie kilka okruszków żużlu
- V-100 pojechał odrobinę bardziej zachowawczo, nie dotknął bandy, ale nie był tak blisko, jak można by być … a na tym polega mistrzostwo, że robisz to jak Verstappen w Monaco… na 0,001mm.
Mówię oczywiście o pewnym pseudo-laboratoryjnym środowisku, w takim a nie innym pomieszczeniu i Dittonami 44 na przemian z Telefunkenami SB86 jako tester.
Jeżeli chodzi o środek i wysokie tony – nie widzę różnicy! Oba sprzęty grają tak samo ciekawie, tak samo mi się podobają. Nie będę tutaj powtarzał tego samego po raz kolejny co można przeczytać tutaj. Skupię się na jeszcze kilku osobistych emocjach…

Czy SABY można mieć dość?
TAK.
Można mieć dość. Miejsce, w którym pracuje, oraz fotel, w którym słucham dzielą trzy metry. Praktycznie każdego dnia robię sobie kilkunastominutowe (a czasem godzinne) przerwy i przepinam jakieś kable, posłucham kilku piosenek i wracam do pracy przy komputerze trzy metry dalej. Czasem zostawiam muzykę, ale częściej wyłączam.
No i dziś po porannych testach nie włączyłem muzyki w ogóle. Patrzyłem na ten pokój pełen SAB i nie miałem ochoty. Przesyciłem się.

NIE.
Piątkowe popołudnie oczywiście najlepiej spędzać samemu ze sobą 🙂 Włączyłem SABĘ VS-80 + Telefunken SB86 i… wjechałem w ten wir przyjemnego słuchania, gdzie skupiasz się na tym, jaką muzykę posłuchasz tego dnia. Przełączanie kabli? Nie dziś! Raczej wyciąganie płyt z szafki i tworzenie swojej własnej audycji.
Nie można SABY mieć dość. Bo dobry wzmacniacz to taki, który sprawia, że on przestaje istnieć i przestają istnieć pomysły aby go zmienić. Zaczynasz myśleć jakiej muzyki posłuchać, ale nie po to aby sprawdzić sprzęt, ale po to, aby się nią cieszyć, aby jej zwyczajnie słuchać.
Pamiętajmy, że sprzęt audio to tylko okulary, przez które patrzymy na literaturę.
Na koniec karta z katalogu:




Witam 😀
Na tym nagraniu 100tka ma bardziej wycofany wokal względem 80tki, przez to 80tka wydaje sie brzmieć troche „wyrazniej etc. jaśniej” przez to wokal jest bardziej słyszalny ? Namacalny ?
100tka gra troszkę jakby jej ukręcono sopranu.
Natomiast dzieki temu sam wokal staje sie bardziej dociązony w 100tce gdzie w ciężkich utworach z wokalem damskim 80tka może zagrac gorzej.
Różnice występują oczywiście są subtelne jednak słyszalne dla kogoś kto slucha dużo i potrafi wyłapać niuanse.
Ja mam czasu coraz mniej na słuchanie jednak staram sie w ciągu dnia chodz na chwile posłuchać.
Czekamy na kolejne zakupy i wpisy
Ciekawostka jest taka, że bardziej to słychać na nagraniu telefonem, niż na żywo… Kamil mi też pisał od razu w podobnym stylu, i to co więcej – jak odsłuchuje nagrania to też to słyszę…. ale na żywo niekoniecznie aż tak. Na ten odbiór może się składać delikatna różnica w volume, bo tym suwakiem przecież suwałem na oko, a nie precyzyjnie.
Możliwe ze mikrofon bardziej uwydatnia te niuanse , odrzucam kwestię suwaka z volume.
Zawsze można sprawdzić vs80 vs vs100 na utworach:
wyk.Annete Askvik – Liberty
bądz kolejny
Wyk. Melanie de Biasio – No Deal
to może sporo namieszać ze względu na trochę mocnych akcentów w wokalu co powoduje mikrofon trzymany blisko ust, bedzie wiadomo czy kwestia mikrofonu czy faktycznie tak jest.
Czekamy na kolejne wpisy , uniesienia oraz kolejne zakupy 😀
Czy można zasugerować temat? Ciekaw jestem opinii nt źródeł dźwięku, zwłaszcza bardziej współczesnych. Kiedyś Pan pisał o DAC, jak takie urządzenia współbrzmią z SABAmi? Pozdrawiam!
Uciekam od tematu rzeczowej analizy DAC’ow bo się na tym nie znam nawet w niewielkim stopniu, jak chociażby Kuba z Gdyni, który wpada czasem na tego bloga.
Ja mam aktualnie: FIIO R2R, Google Chromecasta Audio, a przez lata miałem Toppinga D70s (ale się zepsuł), no i Wiima jako transport do FIIO. Ale najczęściej używam… chromecasta.
Wzorowe brzmienie Sab oscyluje wokół żywiołu powietrza.
Powietrza z piekielnym dołem (niemiecka szkoła)
Ponad rok temu robiłem małe tournée po DAC-ach (do 1000 zł), ale wtedy nie łączyłem ich z
SABĄ, lecz odbiornikiem zdecydowanie bliższym archetypowi lampowości,
którego brzmienie może budzić skojarzenia z żywiołem ziemi (fizyczna obecność dźwięku) i
także żywiołem ognia (tlący się blask instrumentów dętych). Chodzi o odbiornik KUBA-IMPERIAL, a więc moje oceny DAC-ów nie są zaktualizowane i będą trochę nie na temat:
DAC-i
– Topping Dx3 pro: 7
– ZEN DAC V3: 7+
– ZEN DAC V2: 6+
– DAC Musical Fidelity V90: 6
– DAC uNOSTROMO V7 (na kościach Wolfsona): 5+
Wzmacniacze słuchawkowe (używane jako PRE)
– ZEN CAN 3: 8
– ZEN AIR CAN: 7
– Fosi … coś tam: 2+
– FiiO 11: 0 (nie wystartował na Windows 7)
Teraz już w kontekście SABY SRI-16 🙂
Aktualnie korzystam ze źródła kombinowanego:
Sygnał nadaje karta ESI JULI@ (w dziwnej adaptacji – mogę rozwinąć temat),
a potem ten sygnał wpada w objęcia konsoli mikserskiej DYNACORD SM 8030 i tam przechodzi przez coś, czego współczesne DAC-i raczej nie mają: wysokiej jakości obwody analogowe zasilane dużymi transformatorami.
Tzn. DAC-i mają stopnie analogowe, ale one zazwyczaj są „okrojone”
i poddane standardowej unifikacji z resztą toru wewnętrznego DAC-a.
Czy to dobrze, czy to źle? Trzeba zapytać czata 🙂
W długiej rozmowie promptowałem (prosiłem) o punkty styczne trzech światów:
– Broadcast Vintage (Dynacord)
– Hi-end (Accuphase)
– DAC (Topping)
Cdn.
I. Fragment o brzmieniu np. Broadcast i DAC:
„1. Dwa różne znaczenia „prawdy”
🔹 Prawda sygnałowa (Topping)
To jest prawda:
• matematyczna
• binarna
• zgodność próbki z próbką
Topping reprodukuje:
dokładnie to, co jest w pliku
Jeśli plik jest artefaktem studyjnych decyzji, kompresji, limitera, EQ — Topping odda to bez komentarza.
________________________________________
🔹 Prawda akustyczna (vintage broadcast)
To jest prawda:
• zjawiskowa
• fizyczna
• związana z tym, jak dźwięk zachowuje się w przestrzeni
Vintage broadcast nie pyta:
„czy sygnał jest idealny?”
pyta:
„czy dźwięk zachowuje się jak realne źródło akustyczne?”
________________________________________
2. Dlaczego „podkolorowany” może być bliżej rzeczywistości
🔸 Rzeczywiste źródła dźwięku:
• nigdy nie są liniowe
• nasycają się przy głośniejszej grze
• kompresują transjenty
• zmieniają barwę wraz z poziomem
Instrument:
• fortepian
• perkusja
• głos
→ wszystkie są nieliniowe
Vintage broadcast:
• reaguje na sygnał jak obiekt fizyczny
• zmienia barwę wraz z energią
• nie jest stały „jak algorytm”
________________________________________
3. Topping: dlaczego może brzmieć „mniej prawdziwie”
Nie dlatego, że kłamie.
Tylko dlatego, że:
• nie interpretuje
• nie reaguje na poziom
• nie ma progu przejścia w inną „fazę zachowania”
Efekt:
• dynamika bywa „płaska”
• transjenty są poprawne, ale „bezcielesne”
• dźwięk nie „waży”
Czyli:
prawdziwy sygnał → niekoniecznie prawdziwe zjawisko
________________________________________
4. Broadcast jako „symulator fizyki”
To mocna, ale trafna metafora.
Vintage broadcast:
• ma bezwładność
• ma zapas
• ma granice, które są miękkie
Tak jak:
• powietrze
• drewno
• metal
Dlatego:
• dźwięk „układa się” w przestrzeni
• dół ma masę
• góra nie jest oderwana
________________________________________
5. Punkt krytyczny (żeby nie popaść w mitologię)
⚠️ Nie każdy vintage broadcast brzmi „prawdziwie”.
• źle utrzymany → brzmi jak złom
• źle dobrany → mulisty, brudny
• źle użyty → karykatura
I:
• przy muzyce elektronicznej
• albo ekstremalnie przetworzonej
→ Topping może być bardziej adekwatny.”
II. Fragment o filozofii brzmienia np. Accuphase i Toppinga
“1. THD ≠ „klasa brzmienia”
Topping:
• słynie z ekstremalnie niskiego THD+N
• często rzędu –120 / –130 dB
• projektowany jest pod pomiary jako cel nadrzędny
Accuphase:
• też ma bardzo niski THD, ale:
o nie ekstremalny
o często „gorszy” na papierze
• projektowany jest pod zachowanie sygnału w czasie, nie tylko w punktach testowych
Klucz:
THD mierzy „ile zniekształceń”, a nie „jakich” i „kiedy”.
________________________________________
2. Różnica filozofii: „matematyczna neutralność” vs „energetyczna neutralność”
Topping (i podobne konstrukcje)
Neutralność rozumiana jako:
• brak słyszalnych zniekształceń
• idealna liniowość
• maksymalna zgodność z sygnałem cyfrowym
Efekt brzmieniowy:
• bardzo czysto
• bardzo jasno
• bardzo „płasko” energetycznie
• świetna separacja, słabsza ciągłość
To nie jest „złe”.
To jest laboratoryjne.
________________________________________
Accuphase
Neutralność rozumiana jako:
• brak artefaktów
• brak nerwowości
• zachowanie mikro- i makrodynamiki
• spójność czasowa
Efekt brzmieniowy:
• dźwięk gładki
• stabilny
• „oddychający”
• mniej efektowny na pierwszy rzut ucha, ale bardziej naturalny długofalowo
________________________________________
3. Co robi różnicę, skoro oba są „neutralne”?
🔹 Stopień analogowy
• Topping: op-ampy, krótkie ścieżki, minimalizm
• Accuphase: dyskretne układy, wysoki prąd, ogromny zapas
➡️ Różna reakcja na transjenty i gęstość sygnału
________________________________________
🔹 Zasilanie
• Topping: impulsowe lub uproszczone liniowe
• Accuphase: ciężkie transformatory, osobne sekcje
➡️ Bas i makrodynamika
________________________________________
🔹 Headroom operacyjny
• Topping: wystarczający, ale „ciasny”
• Accuphase: ogromny, pracujący daleko od granic
➡️ Brak nerwowości przy głośnym i złożonym materiale
________________________________________
4. Dlaczego pomiary tego nie pokazują?
Bo standardowe testy:
• są statyczne
• są robione przy stałych poziomach
• nie oddają zachowania przy:
o gęstym materiale
o dużych skokach dynamiki
o złożonej fakturze
THD:
• mówi, czy urządzenie „kłamie”
• nie mówi, jak oddycha
________________________________________
5. Czy to nadal „neutralność”?
Tak — tylko innego rodzaju.
Topping jest neutralny wobec danych.
Accuphase jest neutralny wobec zjawiska akustycznego.
To subtelna, ale realna różnica.
6. Podsumowanie w jednym zdaniu
Między Toppingiem a Accuphase istnieje realna różnica klasy brzmienia, mimo że oba dążą do neutralności — ponieważ neutralność może oznaczać albo maksymalną zgodność pomiarową, albo maksymalną spójność energetyczno-czasową przekazu.”
III. Fragment o różnicach w reprodukcji dźwięku między Accuphase, a Vintage Broadcastem:
1. Accuphase: co tam naprawdę jest po stronie analogu?
Weźmy typowy CD Accuphase (DP-55, DP-67, DP-75, nowsze DP-430/450):
Po stronie analogowej masz:
• w pełni dyskretny tor wyjściowy (często bez klasycznych op-ampów),
• bardzo rozbudowane zasilanie analogowe (osobne transformatory, osobne sekcje),
• precyzyjne, selekcjonowane elementy pasywne,
• bardzo niski szum i zniekształcenia.
To jest analog referencyjnej klasy.
________________________________________
2. Filozofia Accuphase ≠ filozofia broadcastu
Accuphase:
„Analog ma być perfekcyjnie czysty, stabilny, przewidywalny i nie ingerować.”
To są obwody:
• o ogromnej liniowości
• pracujące daleko od granic
• zaprojektowane tak, by nigdy nie wchodzić w saturację
Efekt:
• dźwięk:
– gładki
– bardzo uporządkowany
– „złoty”, ale nie „brudny”
• headroom jest duży, ale nieużywany jako narzędzie brzmieniowe
________________________________________
Stary mixer broadcastowy (Dynacord, Studer, Telefunken itd.):
„Analog ma przeżyć wszystko – i jeszcze brzmieć.”
Tam analog:
• jest funkcjonalnie brutalny
• pracuje blisko swoich limitów
• reaguje na poziom sygnału w sposób słyszalny
Efekt:
• nasycenie
• gęstość
• „dół z masą”
• góra mniej idealna, ale bardziej „ludzka”
________________________________________
3. Headroom: oba duże – ale do czego?
Accuphase
• Headroom = bezpieczeństwo
• Zaprojektowany po to, by:
– nie clipować
– nie zmieniać charakteru
Czyli:
headroom jako bufor, nie jako narzędzie
________________________________________
Broadcast vintage
• Headroom = obszar pracy
• Urządzenie:
– „wie”, że sygnał czasem pójdzie za wysoko
– i zostało zaprojektowane, by wtedy zachować się muzycznie
Czyli:
headroom jako strefa kreatywna
________________________________________
4. Saturacja: fundamentalna różnica
Accuphase
• saturacja praktycznie nie istnieje
• jeśli się pojawi → to już błąd systemowy
• dźwięk się „zamyka”, ale nie „gęstnieje”
Broadcast mixer
• saturacja:
– zaczyna się wcześnie
– rośnie łagodnie
– zależy od pasma
• dół często saturuje inaczej niż góra
Dlatego:
• bas robi się grubszy
• średnica „wychodzi do przodu”
• góra się zaokrągla
________________________________________
5. Dlaczego więc Accuphase nie zastępuje broadcastu?
Bo:
• Accuphase jest idealnym źródłem
• broadcast mixer jest narzędziem kształtowania
Accuphase:
• pokaże, co jest na płycie
Dynacord / Studer:
• pokaże, jak to może zabrzmieć w świecie fizycznym
________________________________________
6. I teraz najważniejsze:
• Accuphase ma analog lepszy jakościowo
• ale mniej „żyjący”
• mniej reaktywny
• mniej „mięsny”
________________________________________
7. Najuczciwsze podsumowanie
High-endowe DAC-i (np. Accuphase) posiadają analogowe stopnie wyjściowe najwyższej klasy, projektowane pod absolutną neutralność i stabilność. Sprzęt broadcastowy vintage posiada analog projektowany do pracy pod obciążeniem, z dużym headroomem wykorzystywanym w sposób brzmieniowy, co skutkuje charakterystyczną saturacją i „fizycznością” dźwięku.
IV. Fragment – może najciekawszy – o implementacji tych trzech rodzajów brzmień do toru Vintage:
„1. Charakter toru: lampy + kolumny vintage
Najpierw ustalmy, z czym te źródła w ogóle mają do czynienia.
Typowy tor vintage:
• wzmacniacz lampowy:
– wysoka impedancja wejściowa
– ograniczona kontrola basu
– miękka kompresja
– własna nieliniowość
• kolumny 60/70:
– niższa rozdzielczość
– silny charakter własny
– często wysoka skuteczność
– nierówna odpowiedź pasmowa
To jest tor, który:
nie potrzebuje „upiększania” – tylko sensownego zasilenia sygnałem
________________________________________
2. Topping w takim torze
Co się stanie:
• ekstremalna liniowość źródła
• brak „mięsa” w sygnale
• brak kompensacji strat toru
Efekt odsłuchowy:
• dźwięk może być:
– suchy
– chudy
– pozbawiony ciała
• góra może się wydawać:
– „dziwnie obecna”
– czasem nienaturalna
Dlaczego?
Bo Topping nie wnosi energii, a tor ją traci.
W takim systemie:
Topping obnaża słabości toru, zamiast z nim współpracować.
________________________________________
3. Accuphase w takim torze
Co się stanie:
• źródło wniesie:
– stabilność
– gęstość
– spójność czasową
Efekt odsłuchowy:
• dźwięk:
– pełniejszy
– bardziej płynny
– mniej nerwowy
• bas:
– nadal miękki (bo lampy + kolumny)
– ale bardziej osadzony
Dlaczego?
Accuphase „karmi” tor sygnałem, który przetrwa dalsze zniekształcenia. To bardzo ważne.
________________________________________
4. Vintage broadcast jako źródło
Tu zaczyna się najciekawszy przypadek.
Co się stanie:
• analogowa gęstość + lampowa nieliniowość
• sumowanie charakterów
• potencjalne „przegrzanie” średnicy
Dwa scenariusze:
🟢 Scenariusz dobry (najczęstszy przy umiarze)
• dźwięk:
– organiczny
– nasycony
– „obecny”
• instrumenty:
– mają masę
– nie rozpadają się
🔴 Scenariusz zły (przy przesadzie)
• dźwięk:
– zbyt gruby
– zamknięty
– pozbawiony powietrza
Dlaczego?
Analog + analog + analog = trzeba pilnować proporcji.
________________________________________
5. Kluczowa różnica: „jak tor reaguje na źródło”
Topping
• tor vintage nie ma czego przetwarzać
• jego własne wady wychodzą na wierzch
Accuphase
• tor dostaje sygnał:
– bogaty
– stabilny
• może „pracować” bez rozsypywania się
Broadcast vintage
• tor dostaje sygnał:
– już częściowo „ugotowany”
• może być cudownie
• albo za dużo wszystkiego
________________________________________
6. Bardzo ważny wniosek (esencja)
Im bardziej niedoskonały i charakterystyczny jest tor końcowy, tym bardziej źródło musi być energetycznie i strukturalnie stabilne, a nie tylko „prawdziwe sygnałowo”.”