Okay szwagier
Jest tutaj przy brzegu
Moje ostatnie tygodnie są jak podróż łódką przez mokradła Florydy. Z tą różnicą, że meandruję głównie po Kleinezeigen szukając amplitunerów SABA serii 8xxx.
Am gona giw him a cziken
Widzisz jak je?
Zdradzę mały sekret: nawet jak Niemiec zarzeka się, że nie wysyła, to statystycznie co drugi wyśle. Trzeba tylko odpowiednio zarzucić przynętę. Nigdy nie pytam, czy wyślę do Polski, ale czy wyśle do miasta Danzig. W ten sposób udało mi się namówić jednego z Jurgenów na wysłanie amplitunera SABA 8120.
Rozpakowując paczkę byłem przekonany, że SABA 8120 to jest ten sam rozmiar to SABA 8080 i trochę się zdziwiłem kiedy stawiając ją na mojej piramidzie-sab oba końce wystawały znad 8080.

It is for fit
At least forfit szwagier!
Jest ogromna! To prawdziwy monster! Nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej lub później SABA wypuściła na rynek szerszą jednostkę sterującą. 66,5 cm. Mam wrażenie, że te 1,5 cm dodano tylko po to aby być większym niż bezpośredni konkurent w tych czasach czyli Telefunken Opus 301. To jego nazwałem Mercedesem W109 300 SEL. Czym miałbym więc określić SABĘ 8120? Mercedesem w specjalnej wersji dla kanclerza?
Jest piękny
(it’s beautiful)
SABA 8120 była produkowana w drewnie jak i biała. Przyznam, że kiedy kolejny sprzęt trafia do mnie fabrycznie (50-letni) biały – to mam coraz więcej szacunku to tych wersji. Wiadomo, biel lekko żółknie, na lakierze widać odpryski, które dużo trudniej zamaskować niż na drewnie. Ale jednak – to jest pewien klimat tamtych czasów. Chyba pierwszy raz z pełnym przekonaniem powiedziałem o sprzęcie w kolorze białym, że jest piękny.
Większa moc to luksus, na który warto sobie zasłużyć.

Obrazek z katalogu SABY z roku 1972 wyjaśnia wszystko. Wyposażenie jest na mistrzowskim poziomie. Na takim, na jakim SABA nie była wcześniej. 9 pamięci radia (10-ta to ta kręcona główną gałką), 40W mocy, wszystkie możliwe filtry, dodatkowe gałki wzmocnienia phono na tylnym panelu…. no i creme de la creme – OSIEM tranzystorów ATES 2N3055 na tylnej ściance.

Pacz jaki kurwa szwagier
Popacz jaka francaKurwa, chce mi wskoczyć na tego
Pierwsze i drugie wrażenie
Na początku spiąłem je z Dittonami 44, tylki po to aby stwierdzić czy gra. Od razu poczułem coś takiego, że słowo „gra” byłoby dużym niedopowiedzeniem. Bo to było „gra” ale na najwyższym poziomie szlachetności. To nie było „gra” czarną gęstą falą przypływu (którą swoją drogą kocham). To było „gra” a raczej „GRA” jak jak lider Bundesligi, czyli w każdym kontekście dobrze: na bramce, na obronie, na rozegraniu i w ataku.
To co usłyszałem, to nie był lubieżny kobiecy szept do ucha w kłębach dymu w Cotton Clubie 30 lat temu. To było na poważnie. To były oświadczyny. To była obietnica, że ten amplituner, ta jednostka sterująca może zostać ze mną na bardzo długo. Nawet uwzględniając moje „arabskie” zwyczaje posiadania tylu jednostek sterujących na ile mnie stać – SABA 8120 może wprowadzić nowe porządki w domu. Na przykład na jakiś czas zagościć na szafce, która mieści tylko DWA amplitunery.

Kamil mówi – podłącz SB 86
Kolumny Telefunken SB86 czyli tak zwane ule – mają taki swój charakter. Taki kształt ze trzeba im z drugiej strony coś zupełnie odmiennego. Tak myślałem jeszcze kilka dni temu. Ale może sekret tkwi gdzie indziej? Może po prostu trzeba dać im prądu?

Im dłużej słuchałem SB86 + SABA8120 tym bardziej docierało do mnie że tak to powinno grać. Że to jest taki urok. Nie brakuje tu niczego, genialna scena i detal. I podkręcone wysokie… ale względem czego? Względem „kocowatych” kombinacji jakie słucham i lubię? 🙂 Może TAK MA BYĆ?
Rozmawiałem z Kamilem słuchając tego połączenia i z każdym kolejnym zdaniem, które wymienialiśmy czułem, że coś się zmienia. Łapałem ten moment w naszych dialogach i teraz, z bardzo krótkiej perspektywy czasu, wiem już, że był to moment kiedy przechodziłem na jasną stronę mocy.
Telefunken SB 86
Pszczele ule stały w kącie kilka miesięcy. Teraz wiem, że kara była niesprawiedliwa. Podsumuję ich comeback w osobnym wpisie, ale w tym momencie mogę powiedzieć, że prezydencki Mercedes od SABY, czyli 8120 pchnął w nie tyle powietrza i … UWAGA…. doskonałej, czytelnej, krystalicznej, jaskrawej GÓRY, która mi się PODOBA, że musiałem (bez nacisków z góry) zrobić kolejne przemeblowanie, nie tylko w głowie, ale i w pokoju.
Podsumowanie
Im gonna give him a cziken
Widzisz jak je?
Hej, wskoczyłby mi do tego!
SABA 8120 to absolutna top klasa. Nie boję się swojego entuzjazmu, bo żyję z nim już kilka dni i wciąż mnie trzyma. To miała być intencjonalnie top klasa, tak wynika z analizy katalogów. No i im wyszło! SABA 8120 to nie tylko trochę więcej wyjść/wejść/funkcji ale to kawał mocnego, dojrzałego brzmienia na mapie niemieckich majstersztyków lat 70-tych. Muala 😀
PS. Będę wdzięczny za komentarz. Każdy z nich jest dla mnie paliwem, aby kupować więcej SAB od Jurgenów.

„Nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej lub później SABA wypuściła na rynek szerszą jednostkę sterującą. 66,5 cm”
tak wypuściła takie jednostki są jak promy kosmiczne przemierzajace galaktykę skrytych dźwięków… przy których ten wygląda jak zabawka w kindergarten 😉 Reciver dobrze znany lecz są ciekawsze modele od Królowej, aczkolwiek wiemy iż zabawa na tym sie nie skończy.
Pozdrawiam i życzę dużo uciechy fajnie się czyta.
Ale ale ale…. katalogi od początku lat 60-tych do końca 70-tych mam przejrzane od deski do deski. Mówisz o Freiburgach? Czy może seria 9XXX jest szersza? (przyznam, że czytałem bez linijki).
Może inaczej zadam pytanie, bo poczułem jak adrenalina rozlała się po krwioobiegu: czy znając lampowe: Automatica, Freudenstadt E, SRI-16 i 18, do tego Studio I i IIA oraz teraz 8120 i 8080 – coś jeszcze od SABY jest w stanie mnie zaskoczyć? Pisz na priv 😀 …. (żart)
To adrenalina… i endofriny jak przy starcie promu kosmicznego…
Odpowiadając na pytanie i znając Saby które wymieniłeś to brakuje paru puzzli od Saby więcej i mniej znaczacych co więcej jednak tworzących całą układankę…
Nię są to pozycje takie jak kultowy
lampowy Automatic czy Freiburg STF od Saba…
Serię 9xxx pozostawiam do odkrycia 😉
Tak są większe promy kosmiczne np. :
665mm -8120 wiec jest mniejsza od
745mm – Stf
745mm – Telecommander G ; H
…
Freiburg STF to piekielna maszyna na nieosiągalnych tranzystorach końcowych mocy RCA 2n2147, nie ma w niej kszty krzemu cała paleta germanów same TOPy, czemu piekielna ?
Bo można włosy powyrywać a szkoda by bylo 😉
tutaj tylko zakup egz. serwisowanego ! Jest drogo…
To wielkosciowo takie 3 x saba 2a
Natomiast Freiburg Telecommandera można szybciej przywrócić do żywych poprzez serwis min. dużo taniej i szybciej zwykle duże krzemy, stąd droższy w zakupie niż STF bo tańszy w serwisie.
Czekamy na męskie BOXy do salonu 😉
Życzę przyjemnej podróży oraz eksploracji nieznanych terenów na pokładzie wahadłowca firmy SABA.
Ps. Führer też miał SABA 😉
A Karl Dönitz miał Elaca 😀
STF ma Kamil i nie wiem czemu ale mało o nim mi pisze i mało się egzaltuje.
Telecommandery są na celowniku!
Kurka wodna…
Chciałem kupić Sabę serii 9XXX po kontakcie na OLX trafiłem tu i chciałem Sabę 8040 możę 8080. Kupiłem 8040 która po rozpakowaniu okazała się 8080 – w tabelce nie było wtedy 8120 (https://chasingahifighost.pl/amplitunery-saba-serii-8xxx/) ale może dobrze.
Tak już cieżko z miejscem…
Na update trafiłem znowu przez OLX… patrzę 8080 na przedaż. Danzig? zdjęcia takie jakieś jak z chasinghifighost 🙂
8080 z Danzig już na południu Polski, ale może kupujący się rozmyśli nie odbierze paczki? 😀
Ja swoją kupiłem dosłowienie 2 dni temu. Kupiłem jako 8040 otwieram paczkę 8080 XD
Ja nie lubię bardzo tej nazwy (bo się raczej poznaniakom zle kojarzy) ale wysłali do Posen. Mam i non stop słucham Saby KOnstanz ale jako radia i to jest kilka leveli niżej.
Odpaliłem 8080 i telfunkeny się zawstydziły odłączyłem Klein&Hummel i gram tym parapetem. Problem gdzie go wstawić… ale uwielbiam to uczucie kiedy wracam do starych płyt, które znam prawie na pamięc i co chwile słyszę coś nowego 😀