To ten pierwszy KEF Cresta. Model z 1967 roku. Mój egzemplarz pochodzi dokładnie z 30 grudnia 1968 roku. Uwielbiam te karteczki wszyte we front kolumny, podpis osoby, która składała oraz inspektora, który zatwierdził poprawny montaż. Przenoszą mnie niemal 60 lat w przeszłość, do czasów przed In The Court of the Crimson King…

Kupiłem je przez przypadek. Dwa lata temu nie miałem pojęcia jaki diament właśnie wpadł w moje ręce. Moja wiedza opierała się na tym, że stare KEFy są fajne – i tyle. Byłem przed wertowaniem skanów katalogów i analizą treści na „radiomuzeum”.
Nie pamiętam z czym je spiąłem, tego dnia, kiedy trafiły do mojego domu, ale pamiętam doskonale uczucie, które temu towarzyszyło: zaskoczenie i paraliż. To był sam środek soboty, czyli klasyczne tematy, gotowanie zupy, mopowanie podłogi, wożenie dzieciaków na jakieś zajęcia, zakupy… A ja siedziałem na fotelu na środku pokoju i słuchałem KEF Cresta i nie mogłem przestać. Wszystko działo się dookoła mojej głowy, siedziałem jak sparaliżowany i utwór po utworze chłonąłem album Spleen And Ideal – Dead Can Dance. Nawet jakbym dostał szmatą przez łeb, to pewnie wymamrotałbym tylko „zaraz zaraz… no zaraz!” i słuchał dalej.

Muzyka Dead Can Dance z małych głośniczków KEF Cresta z 1968 roku w moim o wiele za dużym na nie salonie grała zaskakująco. Nie było ciężkiego basu rzecz jasna, ale wszystkie płaszczyzny średnicy i tonów wysokich były idealne. Po prostu idealne. W tamtej chwili zakochałem się w marce KEF.
Niedługo potem KEF Cresta trafił na specjalną półkę w garażu (taką, półkę jak w muzeum, z eksponatami nie na sprzedaż – nigdy). A ja wyruszyłem na polowanie na duże KEFy do mojego dużego salonu. Z tego polowania wróciłem z modelem Concerto, o którym pisałem tutaj, ale to zupełnie inna opowieść.
Legenda LS3/5A
Na początku trochę encyklopedycznie o LS3/5A:
LS3/5A to legendarny kompaktowy głośnik, pierwotnie zaprojektowany przez BBC do monitorowania jakości dźwięku w małych studiach nadawczych i pojazdach transmisyjnych. To, co czyni go tak wyjątkowym i poszukiwanym, to jego niezwykła dokładność i naturalne odtwarzanie dźwięku, szczególnie w średnich częstotliwościach, kluczowych dla wokalu.
Pomimo swoich niewielkich rozmiarów, LS3/5A słynie z zdolności do tworzenia zaskakująco rozległej i szczegółowej sceny dźwiękowej. Dzięki temu instrumenty i wokale brzmią niezwykle realistycznie. Często opisuje się go jako mającego „intymną” prezentację, wciągającą słuchaczy w muzykę. Chociaż jego odpowiedź basowa jest ograniczona ze względu na rozmiar, jego mocne strony w zakresie czystości, obrazowania i wokalnego realizmu. ugruntowały jego pozycję jako ikony w świecie audiofilów. To nie tylko głośnik; dla wielu to kawałek historii audio, który nadal zapewnia wyjątkowo angażujące wrażenia słuchowe.
KEF Cresta – protoplasta LS3/5A?
BBC nie produkowało samodzielnie głośników LS3/5A. Wykonało jedynie kilkadziesiąt egzemplarzy i poprosiło o ich produkcję na ich licencji takie firmy jak: Rogers, Harbeth, Spendor, a później Falcon Acoustics czy Musical Fidelity. Trzeba też nadmienić, że za ich produkcję aktualnie wzięli się także chińczycy z aliexpress…
A jaka jest tutaj rola KEFa?
KEF dostarczał głośniki. Na samym początku inżynierowie BBC pracowali na głośnikach B110 – basowy (A6362) oraz T27 tweeter (A6340). DOKŁADNIE TE GŁOŚNIKI SĄ W MOICH KEF CRESTA! Pierwszy model ich referencyjnych kolumn nazywał się LS3/5 – (bez „A”)

Jednak w międzyczasie KEF zrobił upgrade swoich głośników B110 (nowy model to SP1003) oraz T27 (nowy model to SP1032). Tym samym, aby produkcja głośników na licencji BBC miała sens, trzeba było przeprojektować konstrukcję pod nowe B110 i T27. Ten prototyp nosił już nazwę LS3/5A (z „A” na końcu).
Można zatem powiedzieć, że pierwsze KEF Cresta to protoplasta LS3/5A. Oczywiście inne jest tutaj pudło i zwrotnica, ale… magia brzmienia tych głośników jest dokładnie taka, jak opisuje się LS3/5A.
A kto wie, może KEF Cresta ma sobie odrobinę więcej splinu i odrobinę więcej ideału?
