Klein+Hummel ET 20 – Good Times Bad Times

Kiedyś to były czasy. Radio było ważne, radio było peryskopem do oglądania całego świata. Całe noce przy audycjach Tomka Beksińskiego, Piotra Kaczkowskiego, Piotra Kosińskiego…. to były najcenniejsze wykłady z historii i teraźniejszości muzyki na jakie człowiek mógł trafić. Czekało się na nie cały tydzień, nagrywało w całości lub fragmenty, notowało w zeszycie i potem szukało po sklepach i katalogach z płytami CD, indeksowało gazety muzyczne, aby łatwiej było znaleźć w przyszłości szczególnie interesujące teksty.

Ale radio było podstawą.

Każda audycja to były wrzutki ogromnej ilości nowej wiedzy. Życie bez radia nie istniało. Nie wyobrażałem sobie, że może istnieć. Odbiornik radiowy był tak samo ważny jak magnetofon czy odtwarzacz płyt CD. Zestaw hifi bez odbiornika radiowego był upośledzony. W dzisiejszych realiach brak radia w zestawie hifi można porównać do kupna DACa ale bez streamera, lub bez internetu.

I tak mi zostało. Miłość do odbiornika radiowego, do urządzenia. Choć radio w domu włączane jest bardzo wyjątkowo, (częściej w samochodzie) to wciąż jako wyznawca starych czasów uważam, że wzmacniacz bez radia jest niekompletny.

Tym sposobem, tydzień po ES 20 pod moją strzechę trafiło jego uzupełnienie: Klein+Hummel ET 20.

Czytaj dalej →