
Słucham właśnie w internetowym Radiu 357 Topu Pink Floyd. (Nie zdarza mi się często słuchać radia przez streaming… to nie ma nic wspólnego z jakością i czarem radia analogowego. Radio przez internet to ciągle kiepsko skompresowana mp3ka)
Natomiast zupełnie nie o jakości streamingu chciałem pisać. Zasiadłem przed klawiaturą aby spróbować, w pewnym sensie sam przed sobą, wyjaśnić fenomen Pink Floyd.
