Körting Hi-Fi Studio 1500

Igrzyska Olimpijskie piszą czasem takie scenariusze, że na podium staje zawodnik, który nie był przez nikogo typowany do medali. Ale formą dnia, doborem sprzętu lub dyspozycją rywali trafił tak, że to właśnie on z nim (medalem) wyjeżdża z wioski olimpijskiej. Takim zawodnikiem w lutym 2026 jest Körting Hi-Fi Studio 1500.

Körting Hi-Fi Studio 1500

Mindfuck jest dość duży, bo informacje w necie są szczątkowe. Ale w każdej z nich przewijają się trzy marki:

Czytaj dalej →

ITT 3500 vs ITT 4500

Jak każdy facet w średnim wieku obudziłem się dziś o 4:30 i pomyślałem, że to dobry moment na spokojne przetestowanie ITT 3500 vs ITT 4500. Miałem to robić już dwa tygodnie temu, ale skończyło się tylko na odkurzeniu i odsłuchach ITT 4500 i głowa powędrowała dalej.

Zacznę od końca. Od efektu tych odsłuchów. One grają tak samo!

A skoro grają tak samo, to dlaczego przez dwa lata wydawało mi się inaczej?

Czytaj dalej →

Elac 1000T – Computerwelt

Elac przez całe lata 60-te oraz początek 70-tych tworzył bardzo ładne amplitunery, o klasycznym jak na tamte czasy designie, prostokątne, w ciężkiej drewnianej obudowie, wykończone czernią i aluminium. O tym designie można powiedzieć to samo co designie samochodów Volvo. Klasyczne auta dla lekarza i prawnika. Nigdy nie powiesz, że są brzydkie, ale też nigdy nie powiesz, że są ekstrawaganckie.

I nagle przychodzi rok 1972

Elac 1000T

W cenniku z kwietnia 1972 po raz pierwszy pojawia się Elac Quadrosound 1000T. Efekty quasiquadro czy prawdziwe quadro odłóżmy na bok. To technologia, która na cmentarzu techniki leży obok domowych telewizorów 3D sprzedawanych razem z okularami. Aczkolwiek był to z pewnością protoplasta kin domowych i ówczesnych systemów Dolby Atmos.

Czytaj dalej →

Pink Moon – (CPK session no. 9)

Nick Drake nie wychodzi z mojej playlisty. Z różnych piosenek, które wpadają i wypadają, Nick Drake zawsze kończy się przesłuchaniem całego albumu. Zawsze byłem, jestem i będę melomanem ponad audiofilem. Sprzęt audio jest tylko narzędziem do tego, aby muzyka grała tak jak lubię. I o to właśnie w tym przepinaniu kabli chodzi – aby opaść z satysfakcją na fotel i przestać je przepinać, na tym utworze, tym albumie, wysłuchać go o końca, a potem… jeszcze raz.

ELAC 2200T

Miał być weekend z ITT Schaub & Lorentz, miało być porównanie parapetu 4500 z parapetem 3500, ale w piątek odebrałem z serwisu amplituner Elac 2200T. Nie mój „rumuński” egzemplarz, a drugi, który kupiłem trochę jako tzw. „kontrolowaną niespodziankę dla Kamila”. Nie jest to częsty gość na aukcjach, a osobiście uważam, że jest to najlepszy Elac jaki ten świat stworzył.

Czytaj dalej →

ITT Schaub & Lorentz 4500 HIFI REGIE

Model 4500 mimo, że z wyglądu przypomina 3500 jest wzbogacony o mikser. Gdybym tylko trafił na taki egzemplarz w latach 80-tych, pewnie zostałbym nowym Brianem Eno albo Danielem Lanois 🙂 Niestety nie było mi dane miksować moich dziecięcych słuchowisk na takim cudzie techniki więc musiałem to robić korzystając ze zwykłego dwuścieżkowego magnetofonu Unitry i mikrofonu zrobionego ze słuchawek 🙂 Jako „efekty specjalne” używałem sampli z The Wall czy Vangelisa 🙂 Słuchowiska dotyczyły oczywiście odwiecznej walki wsi Łęgowo z wsią Rusocin, która często eskalowała z poziomu remizy do poziomu gwiezdnych wojen.

Tak więc gdybym wtedy miał tego 4500 Regie i na nim miksował słuchowiska, to z pewnością U2 by mnie odnalazło i zaprosiło do pracy przy Achtung Baby!

Wracając do ITT 4500 Regie

Ten model produkowany był w latach 1973-1975 i w katalogu pisano o nim w następujący sposób:

Czytaj dalej →

ITT Schaub & Lorentz – In the Garden of Earthly Delights

Bez wątpienia ITT Schaub & Lorentz z przełomu lat 60/70 miał bardzo rozpoznawalny styl. Idealnie od frontu, bez górnej perspektywy, amplitunery tej marki wyglądały zwyczajnie. Kolejny długi parapet z suwakami, gałkami i cienką skalą na froncie… Ale wizualna magia tego sprzętu to górna perspektywa… Wyraźna, duża skala radiowa umieszczona jest pod przeszkloną górną pokrywą… Patrząc na nią masz wrażenie, że jesteś w Hotelu Radisson Blu w Kairze, gdzie pod szklaną podłogą na poziomie -1 umieszczone są egipskie muzealne artefakty z czasów Faraonów. Mam dwa amplitunery ITT i w obu wszystkie żarówki są sprawne, skala perfekcyjnie doświetlona, a przezroczysta pokrywa w idealnym stanie, bez rys i zamgleń. Zupełnie tak, jakby ktoś, kto projektował i budżetował tę linię ITT założył, żeby dać jak najlepsze materiały, które nie zżółkną, nie zmatowią się, nie stracą kontrastu, być może przetrwają dłużej niż piramidy.

ITT Schaub & Lorentz

Czytaj dalej →

SABA HiFi Studio 8090 Stereo

Patrząc na tabelę serii 8XXX, SABA 8090 byłą ostatnią „dużą” SABĄ z tej serii, jaka powstała w głowach inżynierów a następnie na taśmach montażowych w Szwarcwaldzie. To były lata 1975-1977. Płynnie zastąpiła ona model 8100 (który wszedł na rynek dwa lata wcześniej) i nominalnie była przez dwa lata najwyższym modelem serii 8XXX. Jednak seria 8XXX czyli seria „Studio” oddała w tym samym czasie rolę flagowej serii SABY dla serii Ultra HiFi czyli 9XXX.

Ten taktyczny ruch marketingowy można porównać do sytuacji, w której Toyota zaczyna reklamować Corollę jako swój flagowy – najwyższy w rozwoju model auta tylko dlatego, że wycofała z produkcji Avensis i Camry. Jednak dla specjalnych klientów – za kotarą dzielącą salon na pół – można kupić Lexusa, czyli markę premium przedsiębiorstwa Toyota Motor Corporation.

Tak więc można bez technicznego cienia kłamstwa powiedzieć, że SABA 8090 była flagowcem serii 8XXX w latach 76/77.

Można również nie mijając się z prawdą powiedzieć, że SABA 8090 to drugi od dołu model serii 8XXX.

Czytaj dalej →

SABA Ultra Hifi professional 9240 Electronic

Tak właśnie brzmi pełna nazwa tej dumnej jednostki sterującej: SABA Ultra Hifi professional 9240 Electronic. To podstawowa wersja tego amplitunera, bez żadnych dodatkowych literek.

Jeżeli spotkacie wersję z dodatkową literką „S”, różnić się będzie ona od podstawowej wersji dodatkowymi przyciskami do zapamiętywania stacji radiowych. 9240 – tego nie ma.

Lekkim modyfikacją była SABA 9241 Digital: posiada cyfrowy wyświetlacz częstotliwości obok skali analogowej. Było to traktowane jako ulepszenie technologiczne w tamtych czasach.

Wszystkie amplitunery pochodzą z końcówki lat 70-tych. Tabelę z osią czasu i modelami serii Ultra HiFi przygotowałem w tym wpisie.

Jaki był świat w 1977 roku?

Czytaj dalej →

Amplitunery SABA serii 9xxx

Kilka tygodni temu zagłębiłem się w amplitunery SABA serii 8XXX. To były pierwsze jednostki wypuszczone na rynek w 1970 roku, które rozpoczynały nową erę – 100% krzemową, nowoczesną, spójną z trendami – ale jednocześnie grająca bajecznie. Seria SABA 9XXX zaczęła pojawiać się w katalogach kilka lat później. Jako seria z wyższym numerem na początku łańcucha nazwy stała w pewnym sensie automatycznie wyżej, niż seria 8XXX.

SABA 8XXX to seria Hi-Fi. W złotych czasach Hi-Fi (lata 60. i 70. XX wieku), w Niemczech ustanowiono specjalną normę DIN 45500. Był to dokument, który określał minimalne parametry techniczne, jakie musiały spełnić urządzenia elektroakustyczne (np. moc wyjściową, poziom zniekształceń harmonicznych, zakres przenoszonych częstotliwości), aby mogły być legalnie oznaczone symbolem Hi-Fi.

Równolegle z rozwojem rynku norma ta bardzo szybko zaczęła być przekraczana, nawet przez sprzęty z tzw. średniej półki. Dlatego producenci starali się w jakiś inny sposób wyróżnić swoje topowe produkty. Każdy miał na to swój sposób… SABA poszła w kierunku…

SABA Ultra HiFi czyli seria 9XXX

Kupiłem pierwszy amplituner serii 9XXX, ale zanim poświęcę mu osobny wpis, naśladując serię 8XXX poniżej zamieszczam tabelkę, gdzie zbieram wszystkie modele serii 9XXX przeglądając katalogi sprzedażowe SABY z drugiej połowy lat 70-tych i układając je na osi czasu:

19761977197819791980
908090809090
91009100
912091209120
924092409240S
924192419241
90609060
914091409140/41
9250
9260
  • rok 1976 – w katalogu po raz pierwszy pojawiają się modele serii z 9-tką z przodu, czyli Ultra-HiFI 9080, 9100, 9120 – zasada to sama to czy serii 8XXX, czyli trzy ostatnie cyfry to suma mocy muzycznej wszystkich kanałów. Jednocześnie na rynku funkcjonuje jeszcze 8070 – czyli plastikowy entry level, ciekawy 8090 (resztki magazynowe), oraz kwadrofoniczny 8200
  • rok 1977 – pojawia się najbardziej klasyczny amplituner serii 9XXX czyli 9240
  • rok 1978 – wygaszanie serii 8XXX i wprowadzanie tańszych pozycji z serii „ultra hifi”
  • rok 1979 – wersja 9240 otrzymuje model 9240S czyli z sześcioma slotami na zaprogramowanie stacji radiowych
  • rok 1980 – łabędzi śpiew serii 9XXX i powolny schyłek marki SABA po przejęciu przez markę Thompson.

SABA HiFi Studio 8120 – Forfiter

Okay szwagier
Jest tutaj przy brzegu

Moje ostatnie tygodnie są jak podróż łódką przez mokradła Florydy. Z tą różnicą, że meandruję głównie po Kleinezeigen szukając amplitunerów SABA serii 8xxx.

Am gona giw him a cziken
Widzisz jak je?

Zdradzę mały sekret: nawet jak Niemiec zarzeka się, że nie wysyła, to statystycznie co drugi wyśle. Trzeba tylko odpowiednio zarzucić przynętę. Nigdy nie pytam, czy wyślę do Polski, ale czy wyśle do miasta Danzig. W ten sposób udało mi się namówić jednego z Jurgenów na wysłanie amplitunera SABA 8120.

Rozpakowując paczkę byłem przekonany, że SABA 8120 to jest ten sam rozmiar to SABA 8080 i trochę się zdziwiłem kiedy stawiając ją na mojej piramidzie-sab oba końce wystawały znad 8080.

It is for fit
At least forfit szwagier!

Czytaj dalej →