
Na początku zeszłego roku, tuż po tym jak zrobiłem swoje pierwsze kolumny fullrange (Lii Song) poszedłem za ciosem i wykonałem skrzynie na bazie oryginalnych japońskich planów z 1958 roku, dedykowane pod kultowe przetworniki Mitsubishi Diatone P-610. Nie wiedziałem wtedy jak szybko uda mi się znaleźć i kupić oryginalne Diatone, więc aby nie tracić rozpędu kupiłem chińskie klony robione przez markę MeloDavid. Klony te mają bardzo dużo pozytywnych opinii. Są wśród nich również takie, że nowe „chińczyki” praktycznie nie różnią się jak „japończyków” sprzed prawie 70 lat. Szczęśliwie, dzięki Marcinowi „Audiojapan”, bardzo szybko trafiły do mnie oryginały z serii datowanej na 1958 rok. Zagrały fenomenalnie. Posłuchać TAKICH głośników fullrange to jest ta jedna z 10 rzeczy, których musi doświadczyć każdy audiofil przed śmiercią. Opisałem je tutaj.
A „chińczyki” leżały na półce….
Idea
Dzień jest coraz dłuższy. Można wstać o 5-tej rano i w pełnym świetle pracować na ogrodowym stole. Można kłaść fornir o 21:30, albo nawet malować fronty. Dużo nadgodzin z codziennego życia można wyciągnąć… Może więc zrobić nowe obudowy do chińskich Diatonów?

Wynalazłem coś takiego jak powyżej. Czat przetłumaczył mi 4 linijki chińskich znaczków przy projekcie dedykowanym do tych głośników, ale innym niż wielkie skrzynie, które robiłem rok temu. I tutaj rola czata GPT praktycznie się skończyła… wypłynąłem z portu hipotez i halucynacji w kierunku faktów twardych jak MDF czy stygnąca cyna na nóżkach kondensatora… czyli takich niezbyt twardych 🙂 Nie jestem ekspertem od składania kolumn, ale praktyka i nabywanie umiejętności daje mi ogromną satysfakcję.

Montaż
5 dni w nadgodzinach wyglądało tak:
- MDF pocięty pod zadany wymiar odebrałem od kuriera, a zamówiłem na allegro. Niestety 4 elementy dotknął „czeski błąd” i musiałem dociąć je sam. Pojechałem po MDF do Castoramy i… okazało się, że oni dotną na miejscu, idealnie pod wymiar za 5 zł od elementu…. Hmmmm… to cena nawet lepsza niż na Allegro 🙂
- Skleiłem skrzynie, wybrałem fornir ze starych zakupów – dąb! Fronty pomalowałem na jasno-szaro.
- Położyłem fornir na skrzynie, dociąłem, wyszlifowałem
- Rok temu kupiłem opornik, cewkę i kondensator o wartościach dedykowanych pod wykonanie filtru dla tego głośnika. Na szczęście udało się znaleźć te elementy w domu i chwyciłem lutownicę w dłoń. Z tyłu kolumny zrobiłem trzy wejścia głośnikowe: dwa oznaczone na czerwono, pierwsze łączy głośnik bez filtra, drugie przechodzi przez filtr. Połączenie całości przed finalnym skręceniem/sklejeniem powiodło się. Konstrukcja zaczęła wydawać dźwięki zgodnie z intencją konstruktora 🙂
- Dnia pierwszego w Castoramie kupiłem rolkę 2cm gąbki tapicerskiej. Dnia piątego o 5 rano wstałem aby dociąć piankę pod wymiar, wkleić w ścianki, ostatni raz przetestować konstrukcję i zamknąć ją… na wieki.

Filozofia
Głośniki szerokopasmowe to jest w pewnym sensie osobna kategoria. I ciągle nie do końca czuję czy ich urok polega na tym, że mamy względem nich mniejsze wymagania, bo 6.5 cala nie może zagrać głębokim basem…. a im większy fullrange tym gorzej z górą pasma i wtedy dodaje się im dodatkowe tweetery, przez co konstrukcja traci charakter „fullrange” bo składa się już z więcej niż jednego głośnika na kanał.
Czy raczej ich urok polega na totalnej spójności brzmienia? Różnica pomiędzy wielodrożnym zestawem stereo a głośnikami fullrange jest podobna do różnicy między systemem kina domowego 5.1 a zestawem stereo.
Jeżeli ktoś twierdzi, że dobre stereo jest zawsze lepsze od dobrego kina domowego to… mogę powiedzieć, że dobry zestaw dwóch głośników szerokopasmowych grających stereo jest zawsze lepszy od stereo z wieloma głośnikami w jednej kolumnie.
No i jeszcze Boże Narodzenie jest lepsze niż Wielkanoc 🙂 … Można się przepychać na słowa, można się spierać, ALE głośniki szerokopasmowe mają w sobie ogromne ilości uroku. Nawet jeżeli jest to aż i tylko chiński klon legendarnego Diatone P-610 to gra tak, że … wciąga cię w to swoje granie… słyszysz niedoskonałości ale je akceptujesz, znasz ich ograniczenia. Ale w przestrzeni, gdzie ograniczenia ich nie dotyczą, w połączeniu z lampami, w muzyce przed 1967 oraz w wielu gatunkach po tym roku jest w nich blask i spójność, które kupują Cię na długie dni, które każą wybaczać i wracać… i wracać i wracać…

Odsłuchy
- Cały tydzień miałem spiętego K+H ES-20. Jest to wzmacniacz genialny, ale grający studyjnie/sterylnie. Połączenie z nim pokazywało mi techniczne niuanse głośników MeloDavid Diatone P-610, ale nie były to głośniki do upajania się brzmieniem
- Zmiana na Revox A50 nastąpiła dlatego… bo na niego spojrzałem. Zagrał dużo ciepłej, dużo lepiej niż krystaliczny K+H. Po dwóch godzinach stwierdziłem, że fajnie, ale trzeba iść dalej.
- Odpaliłem gruby kaliber: SABA Studio Automatic. W pierwszym podejściu po rozgrzaniu lamp napisałem do Kamila: „jeśli nie wierzysz ze 6,5 calowy fullrange w skrzyni 24 litry może zagrać mocnym basem w moim 40-sto metrowym salonie – zapraszam!” Ale z czasem wyszło to, co już od dawna wiem o Automaticu: to amplituner bardzo wymagający – aby rozwinąć skrzydła potrzebuje dużych, ale skutecznych kolumn, grających bardzo wysuniętą średnicą, wręcz ciemnych, z angielskim strojeniem tweeterów. Wtedy jest Yin&Yang. Z MeloDavid Diatone P-610 to zagrało szybkim „wow” ale równie szybko zaczęło męczyć.
- SABA SRI-16. Bingo! Zanim ją wytarłem z kurzu i podłączyłem wiedziałem, że będzie dobrze. Uwielbiam gęstość i mrok serii SRI-16 i SRI-18, uwielbiam te drewniane skrzynie i zielone podświetlenie. I stało się dobrze.
Nie mogłem się zdecydować czy jako podkład pod montaż tych kolumn użyć Pata Metheny’ego – So May It Secretly Begin (z mojego ulubionego albumu Still Life (Talking)) czy Steely Dan – Dirty Works.
Stanęło na tym drugim.
I tak to zagrało:

Skrobniesz coś o różnicach w brzmieniu między skrzynkami z oryginalnego japońskiego projektu,a tymi z projektu Melodavid ? Zastanawiam się czy obudowa 24litry będzie mieć równie głęboki bas,jak te większe.
Przede wszystkim chińskie Diatony w japońskiej skrzynce miałem bardzo krótko, bo szybko dotarły oryginały, ale zapamiętałem to brzmienie jako ogromne NIEDOWIERZANIE, że taki mały głośnik w takiej skrzyni daje radę i basu jest bardzo bardzo dużo. Ale tamta skrzynia to bodajże 63 litry. Skrzynia 24,75 l basu ma mniej – fizyka… Odpowiadając wprost na pytanie: mniejsza skrzynia mniej basu.
Jednak w tych konstrukcjach szerokopasmowych nie chodzi o bas. Nie on tutaj jest kluczem do unikalności brzmienia. Kluczem jest średnica i spójność.