Kiedy małżonka wysłała mi zdjęcie kartonu czekającego pod domem – w pierwszym momencie pomyślałem, że sporo wypełnienia musiał Herr Franke włożyć w ten cienki karton z OBI. Niestety znam te kartony i nie mam o nich najlepszego zdania. Kilka lat temu próbowałem przenieść w nich kolekcję CD… z marnym skutkiem.
Zaświtała mi też myśl, że może Herr Franke nie włożył tego wypełnienia i sprzęt owinięty folią poruszał się wewnątrz dość swobodnie. No ale jak można wysłać coś i nie zabezpieczyć tego porządnie?
Gdy po południu podjechałem po dom i zobaczyłem z bliska ten karton to wzburzyły się we mnie wszystkie możliwe emocje z niedowierzaniem na czele.

Wygląda jakby ktoś chciał go chwytać za otwór do chwytania, ale kiedy tekturka jest grubości jak z bloku do techniki w szkole podstawowej to oczywiste, że się urywa.
I chyba to właśnie uratowało ten karton przed totalną katastrofą! Każdy z kurierów na kolejnych punktach przepakunkowych gdy próbował go chwycić – zostawał z kawałkiem papieru w ręku. Dlatego musiał przełożyć go delikatnie trzymając od spodu 🙂 Karton ma na sobie dwa rodzaje taśm klejących – domyślam się, że jedną nakleił nadawca, a drugą panowie z DHL próbując za wszelką cenę dostarczyć przesyłkę w jednym kawałku, aby nie było na nich, że uszkodzili opakowanie zewnętrzne.
Czyli paczka została celowo pozbawiona solidnego opakowania, aby przewoźnik bał się jej uszkodzić 🙂 Szachowy gambit!
Rozpakowujemy!

Tak to wyglądało w środku! Dokładnie tak! Nic nie dotykałem, nie odwijałem! W środku luźno latający 10 kilogramowy amplituner. Obok gazeta, w którą zapewne przed podróżą był zapakowany.

Jeden numer dziennika Mindener Tageblatt i dramatycznie cienki karton z OBI miał zapewnić bezpieczny transport.
Spodziewałem się, że z tym kartonem mogę iść od razu do śmietnika i wyjmując kawałki sprzętu bezpośrednio rozdzielać na frakcje: plastik+metal, papier, szkło, resztkowe…
Cud nad Odrą
Ale… to był cud. To musiał być cud. Mój lokalny oddział DHL jest uznawany za najbardziej rzeźnickiego kuriera na Pomorzu, do tego jeden numer Mindener Tageblatt jako ochrona, a ze środka kartonu wyciągam TO!!!

Nienaruszony, idealny Elac 2300T
(początkowo myślałem, że dwa przyciski są wbite w trakcie podróży i ukruszone od wewnątrz ich zaczepy, ale po analizie zdjęć przed zakupem okazało się, że na Kleinanzeigen były tak samo wciśnięte i wykrzywione. 10 minut roboty i wszystko wróciło do pierwotnych intencji działania)
Czym różnią się 2200T i 2300T?
No właśnie nie wiem…. Wyglądają identycznie z tyłu i z przodu, parametry mają identyczne, wejść/wyjść tyle samo. Tranzystory, moc – taka sama. Wygląd w środku – również wizualnie to samo!


No i grają tak samo 🙂
Wszystko co mogę napisać o Elacu 2300T pisałem już tutaj:
Kupiłem go oczywiście z ciekawości i sam nie wiem czy jestem szczęśliwy czy rozczarowany, że jest niemal kopią mojego ulubionego Elaca 2200T. Chyba bardziej mnie to cieszy 🙂 To jest kolejny klejnot wśród sprzętów za grosze.
Preamp gramofonowy

Nadmienię w tym miejscu o preampach gramofonowych w amplitunerach Elaca. Jest wiele sprzętów vintage, na których czarna płyta wpinana w wejście TA (Magnet) gra genialnie. Taki jest na przykład Telefunken V201. Mam zewnętrzny preamp firmy Moon (warty tyle co trzy takie V201-ki) i dzielę preampy gramofonowe w sprzętach vintage na gorsze i lepsze od Moona. Prosty podział, o którym decyduje wyłącznie moje ucho. Muszę dodać, że nie szukam idealnego kryształu w analogowym torze, tylko klimatu i atmosfery. No i za każdym razem preampy wbudowane z Elaci szorują po dnie… Może one współpracują ze specyficznymi wkładkami? Nie wiem… Ale jeśli masz gramofon i szukasz amplitunera aby poczuć taki 100%-towy klimat vintage – nie kupuj Elaca.
Knock knock…

W każdym innym przypadku, jeśli podłączysz pod Elaca 2200T albo 2300T źródło cyfrowe – cała reszta wydarzy się sama. Zatrzymasz się i zaczniesz słuchać muzyki… Uwielbiam Dylana i bardzo kibicowałem Gunsom pod koniec lat 80-tych. I kiedy puściłem sobie Knocking On Heaven’s Door w obu wersjach na Elacu 2300T i kolumnach Telefunken SB 86 to …. zatrzymałem się i zacząłem słuchać muzyki.



PS. Różnią się kolorem dekielków na pokrętłach 😀
