Dopiero wczoraj zrzuciłem Monitor Audio MA6 z moich podstawek. W miedzy czasie połączyłem je jeszcze z Klein+Hummel ES20. Przy K+H w życiu nie powiedziałbym, że MA6 są ciemne. Krystaliczny i szczegółowy ES20 zrobił kawałem magii. Zostawiłem to połączenie na kilka wieczorów i zająłem się słuchaniem całych albumów – a nie przepinaniem kabli.
Wczoraj spiąłem je jeszcze z klasyką gatunku – Sanyo JA-220. Co ciekawe, to doświadczenie potwierdziło moją stawianą w poprzednim wpisie tezę, że MA6 o kilka lat wyprzedziły swój czas i grają one najciekawiej z wzmacniaczami z lat 80, o neutralnym zacięciu.
Poniżej zapis takiego mariażu:
