KEF Cresta A6375 – Spleen And Ideal

To ten pierwszy KEF Cresta. Model z 1967 roku. Mój egzemplarz pochodzi dokładnie z 30 grudnia 1968 roku. Uwielbiam te karteczki wszyte we front kolumny, podpis osoby, która składała oraz inspektora, który zatwierdził poprawny montaż. Przenoszą mnie niemal 60 lat w przeszłość, do czasów przed In The Court of the Crimson King

KEF Cresta

Kupiłem je przez przypadek. Dwa lata temu nie miałem pojęcia jaki diament właśnie wpadł w moje ręce. Moja wiedza opierała się na tym, że stare KEFy są fajne – i tyle. Byłem przed wertowaniem skanów katalogów i analizą treści na „radiomuzeum”.

Czytaj dalej →

Philips F9416 – Hunting High & Low

Kolumny głośnikowe w latach 80-tych stały się lżejsze. Oczywiście sprawiła to ekonomia. Wykonane z gorszych jakościowo komponentów, mniej sztywne, brzmiące kartonowo. Łatwo wpaść w takie uproszczenie. Ale też jest w tym dużo prawdy. Philips F9416 wypatrzyłem w moim ulubionym komisie meblowym w Sopocie. Stały tam już ponad miesiąc i odstraszały popękanymi zawieszeniami piankowymi na głośnikach basowych. Z drugiej strony robiły wrażenie cyberpunkowo-synthpopowym designem. Duże skrzynie, 57 litrów, 3 głośniki plus membrana basowa – ale z półki zdjąłem je jakbym wyjmował zwykłą książkę.

Philips F9416

Popatrzyłem na nie, rozsądek mówił mi, że nic z tego nie będzie, że to tylko ciekawostka, że nie mają prawa nauczyć mnie czegokolwiek, nie dostanę od nich nic poza rozczarowaniem… Wiem to, wiem że tak będzie, ale mam ogromną słabość do lat 80-tych. Jako dzieciak nasączany byłem synthpopem, Duran Duran, Pet Shop Boys, OMD, Spandau Ballet, Ultravox, Depeche Mode. To były dźwięki na granicy pamięci i świadomości kilkulatka i tam pozostały na zawsze. Tak samo jak hejnał mariacki grany w każde południe w PR1…

Nie musiałem sam siebie namawiać dwa razy i bardzo szybko wyjechałem z komisu w parą Philipsów F9416.

Czytaj dalej →

Easy Living (CPK session no. 3)

Przez chwilę zastanawiałem się, czy robić ten wpis jako CPK (codzienne przepinanie kabli) czy jako recenzję kolumn Philips F9416. To właśnie ich odbiór z Acoustic Kolbudy, (gdzie robione były zawieszenia głośników basowych) był motorem do przepinania kabli, ale w końcu trafiłem na taką konfigurację, gdzie na chwilę zostały one całkiem wypięte z obwodu i wtedy właśnie złapała mnie głębsza refleksja.

Ale od początku: Philips F9416 to kolumny największe (57 litrów) i najdroższe z serii F9*** Philipsa z lat 1982-84. Klimat cyberpunka/new romantic. Napiszę o nich więcej w osobnym wpisie. Jeszcze wczoraj (a nawet przez ostatni tydzień) słuchałem amplitunera Metz 485 z Dittonami 44 i nic nie motywowało mnie do zmiany tej konfiguracji. W tym układzie był i miecz i magia…

Czytaj dalej →

Metz HI FI 485 – Spare Bricks

Kilka tygodni temu zawiozłem do serwisu amplituner SABA STUDIO IIA. Kupiłem ją już trochę niedomagającą, zanim zaczęła poprawnie grać musiała się „wyszumieć”. Ale kiedy grała – to grała tak cudownie, że dostała wirtualną naklejkę „not for sale” z dopiskiem „ever”. Z serwisu otrzymałem telefon, że jest problem, że niedomaga tranzystor AD166. A wcale nie jest tak łatwo go kupić, oczywiście takiego z epoki, nie podróbkę z chin… Przeszukałem większość internetu i doszedłem do wniosku, że jednym sposobem jest znalezienie dawcy do wykonania przeszczepu. A takim dawcą może być jeden z kilku modeli amplitunera marki Metz, np. Metz HI FI 485.

Los chciał, że na niemieckim Kleinanzeigen trafiłem na Metz 485 za 10 euro opisany, jako „urządzenie ma hałas, buczenie i jest wadliwe” . Hałas i buczenie trochę mnie niepokoiło, ale zawsze była szansa, że AD166 będzie szczęśliwie cały i zdrowy. W ogłoszeniu oczywiście brak wysyłki. I wcale się nie dziwie, bo komu chciałoby się pakować takiego kloca i ganiać na pocztę za 10 euro? Napisałem jednak elaborat po niemiecku, że jestem w głębokiej potrzebie, że mam świadomość, że jest zepsuty, ale potrzebuję go na części i nie będę się rzucał jak okaże się kompletnie martwy i wybebeszony jak rekin ze Szczęk w ostatniej scenie filmu. Sprzedający zgodził się wysłać…

Czytaj dalej →